Na krawędzi życia oraz śmierci – Damien Boyd „W linii prostej”

Sekrety, kłamstwa i tajemnice. To co składa się na dobrą intrygę w powieści kryminalnej to niewątpliwie te trzy aspekty. Tylko, czy sprawią one, że książka nabierze rozpędu i pozwoli czytelnikowi wgryźć się w fabułę? 

Komisarz Nick Dixon zostaje poproszony o nieformalny udział w sprawie dotyczącej nagłej śmierci swojego dawnego partnera wspinaczkowego, Jake’a Fayter’a. Mężczyzna ten odpadł od skały i runął w dół z wysokości kilkudziesięciu metrów, a jego śmierć stanowiła zagadkę, której do tej pory nikt nie rozwikłał. „Chwilę później spojrzał w górę na skały, a w pamięci zaczęły ożywać wspomnienia.” Damien Boyd stworzył powieść prostą i ciekawą, niezbyt skomplikowaną. Jak dla mnie ten kryminał należy do książek z gatunku, które nie są zbyt wymagające dla czytelnika. Akcja pnie się w górę w równych odstępach czasu, a gdy nagle ma nas zaskoczyć jakimś zwrotem akcji – robi to w przystępny sposób, za którym kryje się logiczne wyjaśnienie. Dlatego też łatwo nam się odnaleźć w fabule i nie mamy wrażenia typu: Hej, ale dlaczego? Skąd to się wzięło? Z jednej strony może być to plus dla osób, które lubią łatwe zagadki do rozwiązania, z drugiej strony może być to minus dla czytelników, którzy uwielbiają szybkie tempo i niedopowiedziane wątki, które w naszej głowie układają się w jakiś niesforny plan. „Po głowie chodziły mu różne komunały, między innymi to, że cel uświęca środki, a także niefortunna mądrość głosząca, iż nie da się zrobić omleta, nie rozbijając jaj. Nie dało się jednak uciec przed prostym faktem: przekroczył granicę. W najgorszym razie czekało go postępowanie dyscyplinarne i nagana. W najlepszym przypadku mogło mu się upiec. Gra była warta świeczki.” Bohaterowie powieści nie są wybitnie wykreowani i nie łatwo było mi się z nimi zgrać lub po prostu ich zrozumieć. Autor zdaje mi się, że chciał na siłę stworzyć barwnych bohaterów, a poniekąd byli oni w moim odczuciu dosyć stereotypowi i nudni. Mam wrażenie, że Damien Boyd skupił się za bardzo na ułożeniu sensownej fabuły, niż na kreacji portretów psychologicznych naszych bohaterów. „Wiedział, że śmierć, która go czeka, będzie przynajmniej szybka.” Książka nie zawiera nadprogramowej treści, której ilość mogłaby nas przytłoczyć. Według mnie ma ona w sobie wszystko co potrzebne, nawet pomimo tego, że sama historia spisana jest na niecałych dwustu stronach. To zdecydowanie lektura na jeden wieczór. Napisana prostym językiem, przystępną czcionką, ze spójnie ułożoną fabułą, lecz z płaskimi bohaterami. Czy powieść zaskakuje? Oczywiście, lecz nie w takim stopniu jakiego się po niej spodziewałam.

Moja ocena: 5/10*

Za możliwość zrecenzowania powieści, dziękuję wydawnictwu Editio (Editio Black).

18892993_640603722802141_2578661899359716399_n

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s