Kiedyś stroniłam od czytania powieści polskich autorów. Niezależnie od tego, z jakim gatunkiem miałam do czynienia, nie czułam, żeby nasz rodzimy rynek wydawniczy miał coś ciekawego do zaoferowania. Życie jednak jest przewrotne i postanowiłam sięgnąć po twórczość naszych pisarzy, z których jeden rodzaj literatury szczególnie sobie upodobałam, a są to kryminały. „Najgorsze dopiero nadejdzie” Roberta Małeckiego nie jest pierwszą tego typu lekturą z naszego podwórka, po którą sięgam. Warto? Czytaj dalej „Kryminał, który warto przeczytać? – Robert Małecki „Najgorsze dopiero nadejdzie””
Destrukcyjny idealista i jego wewnętrzne demony — Carl Frode Tiller „Początki”
Mam ochotę napisać, jakie to było dobre, a z drugiej strony, że to historia, która jako jedna z nielicznych naprawdę wywarła na mnie wrażenie — zarówno to pozytywne, jak i w pewnym stopniu negatywne. Chyba jeszcze żadna powieść tak bardzo mnie nie „rozstroiła”, jak „Początki” Carla Frode Tillera w tłumaczeniu Katarzyny Tunkiel. Czytaj dalej „Destrukcyjny idealista i jego wewnętrzne demony — Carl Frode Tiller „Początki””
PODSUMOWANIE STYCZNIA 2020
Styczeń minął wyjątkowo szybko. Bardzo szybko. Ledwo co wszyscy obchodziliśmy Sylwestra, a tu nagle mamy luty. I powiem Wam, że jestem zaskoczona, że do tej pory udaje mi się realizować blogowe cele i są duże szanse na to, iż pobiję w tym roku swój rekord czytelniczy. Na razie jednak pozostaje mi podsumować pierwszy miesiąc 2020. Czytaj dalej „PODSUMOWANIE STYCZNIA 2020”