#TAG – Niepopularne opinie o popularnych książkach

Obiecałam sobie w tym roku, że na blogu będzie pojawiać się więcej postów okołoksiążkowych, tagów, a nie tylko i wyłącznie recenzje, którymi ta strona żyje od dawna. A, jako że jestem z reguły czytelnikiem wybrednym i z wieloma książkami się po prostu nie lubię, stwierdziłam — czemu by nie zrobić tagu, który tak dobrze do mnie pasuje?  Czytaj dalej „#TAG – Niepopularne opinie o popularnych książkach”

Zło jest cząstką każdego z nas, jest ono bliżej niż nam się wydaje – Max Czornyj „Grzech”

Wiara. Religia… Jakim byś nie był człowiekiem – wierzącym lub nie – i tak masz na co dzień do czynienia właśnie z nią. Jest to również często wykorzystywany motyw przy pisaniu wszelakich powieści, w dużej mierze kryminalnych. Można by rzec, iż powoli zaczyna się robić z tego monotonia, ale czy na pewno? Czy książka Maxa Czornyja pod tytułem „Grzech” odbiega od schematów na tyle, by zatrzymać przy sobie czytelnika na dłużej?  Czytaj dalej „Zło jest cząstką każdego z nas, jest ono bliżej niż nam się wydaje – Max Czornyj „Grzech””

Czy schematy, potrafią zaciekawić czytelnika? – Margit Sandemo „Tęsknota”

To właściwie od „Sagi o Ludziach Lodu” Margit Sandemo zaczęła się moja niesłychana obsesja na punkcie krajów skandynawskich, ze szczególnym uwzględnieniem Królestwa Norwegii. Czytając ją po raz drugi, przypominam sobie, dlaczego tak właściwie ją pokochałam. Teraz, jednak zwracam uwagę również na minusy, których kilka lat temu nie zauważyłam.  Czytaj dalej „Czy schematy, potrafią zaciekawić czytelnika? – Margit Sandemo „Tęsknota””