Zawsze dostajemy to, na co zasługujemy – Louise Jensen „Surogatka”

Pragnęli dziecka. Próbowali prawie wszystkiego, lecz nic nie dawało upragnionych rezultatów. W końcu zdecydowali się na ostateczny krok… „Na progu leży wieniec pogrzebowy. Na przewleczonej przez środek szarfie widnieją słowa: „Spoczywaj w pokoju”.” 

Kat oraz jej mąż Nick pragną zostać rodzicami. Niestety podjęte dotychczas próby na nic się zdały, a oni są bliscy rezygnacji. Przypadkowe spotkanie z Lisą, przyjaciółką Kat z dzieciństwa daje szansę na spełnienie marzenia. Młode małżeństwo decyduje się więc, na ostateczny krok – surogację. Tylko przeszłość Kat oraz Lisy jest pełna mrocznych sekretów, które nie dają o sobie zapomnieć. „Czasami przeraża mnie myśl, do czego byłabym zdolna, żeby mieć własne dziecko. Czasami myślę, że nie cofnęłabym się przed niczym.” Surogacja. Temat delikatny, fakt, o którym wiele się nie mówi na co dzień, jak i inspiracja do napisania thrillera psychologicznego. Autorka wybrała kwestię, która mogła przysporzyć jej wielu problemów podczas pisania tej powieści. By napisać dobrą historię, która nie będzie jedynie przeciętnym epizodem czytelniczym, należy potraktować temat z niezwykłą rozwagą i ostrożnością. Myślę, że Louise Jensen to się udało. „Sądziłam, że jego surowość wynika z miłości, a nie ze strachu, że powtórzę jego błędy.” Od samego początku, mamy do czynienia z budowaniem odpowiedniego napięcia, domysłami oraz nieufnością wobec wielu czynników napędzających tę historię. Począwszy od zatajenia prawdy, od tajemnic łączących naszych bohaterów, poprzez surogację, aż po sam koniec powieści. Sprawia to, iż „Surogatka” posiada ciekawy, mroczny klimat wciągający czytelnika w swoje szpony od pierwszych stron. „Wierzysz, że los jest z góry postanowiony? Prawie nie do uniknięcia?” Książka pisana jest z punktu widzenia Kat, naszej głównej bohaterki – kobiety po przejściach, z całego serca pragnącej dziecka, którego do tej pory nie mogła mieć. Dlatego też, według mnie, jej kreacja została bardzo ciekawie przedstawiona. Widzimy tutaj osobę, której wcześniejsze przeżycia bardzo wpłynęły na osobowość i widać przy tym, jaki wkład w realne przedstawienie postaci włożyła tutaj autorka. Pewną cechą tej powieści, jak i elementem konstrukcyjnym książki jest kompozycja zdań. Dobrze widoczna jest tutaj forma, z jaką Louise Jensen przekazuje czytelnikowi nowe informacje. Pisarka specjalnie próbuje zmylić odbiorcę tej książki, próbuje manipulować tak, by kończąc „Surogatkę” jak najbardziej nas zaskoczyć. Według mnie jednak, zamiast zamierzonego efektu uzyskała odwrotny. Z początku mamy tę świadomość, iż autorka nami kieruje, lecz wtedy jeszcze nie jesteśmy do końca pewni, dokąd nas to zaprowadzi. Z biegiem czasu sytuacja się zmienia, ponieważ z każdym nowym rozdziałem spotykamy się z tym samym zabiegiem pisarskim. Czytelnik po pewnym czasie domyśla się już, w jakich momentach może spodziewać się zwrotów akcji i tak właśnie było w moim przypadku. Jest to tak właściwie jedyny minus tej powieści. Uważam, mimo wszystko, iż książka jest warta uwagi. Głównie ze względu na aspekty psychologiczne, które są tutaj ukazane na naprawdę wysokim poziomie. Jeśli interesuje was dana tematyka, jeśli chcecie przeczytać książkę, która bazuje na emocjach odbiorcy, i która porusza temat bardzo kruchy oraz delikatny, serdecznie polecam Wam tę powieść. 

Moja ocena: 7/10*

Za możliwość zrecenzowania powieści, dziękuję wydawnictwu Burda Książki.

logo_burda_ksiazki1

Jedna odpowiedź na “Zawsze dostajemy to, na co zasługujemy – Louise Jensen „Surogatka”

  1. Gdy tylko usłyszałam o niej pierwszy raz, to bardzo chciałam ją przeczytać. Potem zaczęłam przeglądać recenzję i okazało się, że większość jest nią zawiedziona. Teraz to ja już sama nie wiem, czy ją chce czy nie…

    Pozdrawiam i zapraszam:
    biblioteka-feniksa.blogspot.com

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s