Powrót do przeszłości – Remigiusz Mróz „Oskarżenie”

To, że Chyłka wraz z Zordonem tworzą wyrafinowaną mieszankę wybuchową, wie chyba każdy, kto przeczytał choćby jeden tom z tego prawniczego cyklu. Ambitna fabuła, unikalna historia, cięty język i porządna dawka humoru to rzeczy, które cechują powieści Remigiusza Mroza. W tym wypadku nie mogło być inaczej… 

Joanna Chyłka otrzymuje list od żony skazanego za serię brutalnych morderstw skazańca, którym jest rzekoma dawna legenda „Solidarności”. Dla Joanny sprawa nie jest priorytetem do czasu, gdy kobieta ginie, a materiał DNA zostaje odnaleziony w innym miejscu przestępstwa. Co ma z tym wszystkim wspólnego Kordian Oryński? „Piekło w Boskiej komedii ma dziewięć kręgów, ludzka natura z pewnością więcej. I w każdym panuje jeszcze większy mrok niż u Dantego na samym dnie.” „Oskarżenie” jest według mnie najlepszą częścią tej serii prawniczej. Całość książki jest spójna i logiczna oraz w końcu autor daje czytelnikowi odetchnąć. Nie zrozumcie mnie źle – szósta część przygód z Chyłką i Kordianem Oryńskim zawiera mnóstwo zwrotów akcji oraz wciąż jesteśmy w niej na nowo zaskakiwani. Przez słowo „odetchnąć” rozumiem to, iż koniec historii układa się w sposób logiczny, a czytelnik nie zostaje rzucony na głęboką wodę. Wątki w powieści następują po sobie i czytelnik nie jest przytłoczony faktem, iż na końcu nic z tego nie zrozumie. Według mnie zakończenie jest tutaj miłą odskocznią od na ogół narzuconego tempa w powieściach Remigiusza Mroza. Uważam, iż jest to ogromny plus. Czy powieść zaskakuje tak samo, jak poprzednie części? Moim zdaniem nie. Owszem, niektórych wątków nie domyśliłam się, aż do końca, lecz po przeczytaniu „Inwigilacji” wyrobiłam sobie zdanie i dopisałam możliwy scenariusz dalszej części w głowie, który w pewnym sensie został zrealizowany w „Oskarżeniu”. Dlatego też uważam, że koniec „Inwigilacji” jest poniekąd lekkim „spojlerem” tego właśnie tomu, ale to już moja własna opinia. Jestem bardzo ciekawa, jak autor rozwiąże wątek Kordiana Oryńskiego, ponieważ jest to jedna z postaci w książce, która jest dla mnie bardziej tajemnicza niż Chyłka i Kormak razem wzięci. Być może jest to spowodowane „melancholijnym” sposobem bycia Zordona, być może nie, ale wiem jedno – jest on zbyt sprytną i cwaną osobowością, mimo iż na taką nie wygląda. Czy to źle, czy dobrze dowiemy się w następnym tomie. W każdym razie to że ponownie „zarywałam nockę” może być jasną opinią, że koniecznie musicie przeczytać ten tom. Jeśli tylko lubicie serię prawniczą oraz twórczość Remigiusza Mroza, to zachęcam was do przeczytania „Oskarżenia”, bo to dobry kawał literatury kryminalnej.

Moja ocena: 10/10*

5 thoughts on “Powrót do przeszłości – Remigiusz Mróz „Oskarżenie”

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s