Istnieją ludzie i kanalie. Każdemu z nich zdarza się kłamać, a niektórzy robią to notorycznie. Inni zaś posuwają się do drastycznych rozwiązań jedynie po to, by jego poczynania oraz kłamstwa nigdy nie wyszły na jaw. Problem w tym, że niestety każda prawda jaką staramy się ukryć, zawsze wychodzi na jaw. Czy tego chcemy, czy nie. 

W powieści „Dziewczyna z pociągu” Pauli Hawkins mamy do czynienia z różnymi typami osobowości. Książka pisana jest z punktu widzenia trzech kobiet – Rachel, Megan oraz Anny. Każda z nich jest w pewien sposób ze sobą powiązana, lecz żadna z nich nie chce przyznać tego sama przed sobą. Nie da się ukryć, że kluczową rolę w powieści odgrywa Rachel – główna bohaterka. Kobieta mająca problem z alkoholem, która będąc notorycznie pijana, nachodzi i nęka telefonami byłego męża. „O ile łatwiejsze musiało być życie zazdrosnych pijaczek przed epoką mejli, esemesów i komórek, przed inwazją całej tej elektroniki i śladów, które za sobą zostawiają.” Rachel, postać kluczowa w całej powieści notorycznie podróżuje pociągiem do pracy. Tak w każdym bądź razie mówi swojej współlokatorce oraz właścicielce mieszkania Cathy. Pewnego dnia zauważa ona przez okno w przedziale coś co na zawsze odmieni jej życie oraz Anny i całej jej rodziny. Tylko Rachel jest dla wszystkich niewiarygodnym świadkiem. Kobieta, która pije, ma problemy z policją nie może mówić prawdy. Anna panikuje, chce by Rachel wyniosła się z jej idealnego życia. „Nie ma nic bardziej bolesnego i destrukcyjnego niż podejrzliwość.” Obie jednak wpadają w paranoję wymieszaną ze stertą wszelakich bzdur i kłamstw. Utwór jest otoczony przygnębiającą aurą, depresyjną. Po zakończeniu powieści człowiek zdaje sobie sprawę jakie to jednak szczęście, że żyję tak, a nie inaczej. Uświadamiam sobie, że tak na prawdę nie mam w życiu tylu problemów i zawsze może być o wiele gorzej. Każda bohaterka ukazuje silne emocje, takie jak gniew, rozczarowanie, niepokój czy rozpacz. „Ból jest ciężki i trwały, siedzi pośrodku piersi.” Prawdą jest, iż nie można ufać żadnej z nich. Każda uwikłana w kłamstwo, stacza się coraz bardziej pod względem psychicznym. Czytając, miałam wrażenie, że już gorzej być nie może, nagle jednak budziłam się, gdyż po chwili wszystko zmierzało w dobrym kierunku. Wątki depresyjne oraz po części zabawne mieszają się ze sobą, by po chwili naprowadzić czytelnika na właściwy tor. Jedyną rzeczą jaka mnie rozczarowała, był koniec powieści. Dramatyczny… Owszem, ale i przewidywalny. W każdym bądź razie, jak dla mnie. W powieści idealnie sprawdza się główny motyw przewodni każdej zbrodni: Albo jest to ktoś z rodziny, albo osoba z którą ofiarę i oprawcę łączyły skrajne emocję. Pytanie jednak brzmi: Czy był to zamierzony cel?

Moja ocena: 6/10*

13 myśli na temat “Niepoprawne domysły – Paula Hawkins „Dziewczyna z pociągu”

    1. Z chęcią zajrzę do tej książki jak tylko przeczytam powieści, które zalegają u mnie w domu na półce. Tak to jest jak kupuje się książki, a nie ma czasu ich przeczytać. 🙂

      Polubienie

Odpowiedz na Iza Czyta Anuluj pisanie odpowiedzi

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s