Destrukcyjny idealista i jego wewnętrzne demony — Carl Frode Tiller „Początki”

Mam ochotę napisać, jakie to było dobre, a z drugiej strony, że to historia, która jako jedna z nielicznych naprawdę wywarła na mnie wrażenie — zarówno to pozytywne, jak i w pewnym stopniu negatywne. Chyba jeszcze żadna powieść tak bardzo mnie nie „rozstroiła”, jak „Początki” Carla Frode Tillera w tłumaczeniu Katarzyny Tunkiel. Czytaj dalej „Destrukcyjny idealista i jego wewnętrzne demony — Carl Frode Tiller „Początki””

Czy schematy, potrafią zaciekawić czytelnika? – Margit Sandemo „Tęsknota”

To właściwie od „Sagi o Ludziach Lodu” Margit Sandemo zaczęła się moja niesłychana obsesja na punkcie krajów skandynawskich, ze szczególnym uwzględnieniem Królestwa Norwegii. Czytając ją po raz drugi, przypominam sobie, dlaczego tak właściwie ją pokochałam. Teraz, jednak zwracam uwagę również na minusy, których kilka lat temu nie zauważyłam.  Czytaj dalej „Czy schematy, potrafią zaciekawić czytelnika? – Margit Sandemo „Tęsknota””

Niebezpieczna indywidualność – Margit Sandemo „Otchłań”

Powieści Margit Sandemo wprowadzają nas w świat magii, czarów, zła oraz miłości. Każda z postaci jest odrębną indywidualnością i tworzy wokół siebie odrębny, tajemniczy klimat. Jak więc poradzi sobie z dorosłym życiem dwudziestoletnia Sol?  Czytaj dalej „Niebezpieczna indywidualność – Margit Sandemo „Otchłań””