Bookhaul prosto z Norwegii – czyli kilka słów o tym, co zasiliło moją domową bibliotkę

Może zacznę od tego, iż moją bibliotekę miały zasilić maksymalnie trzy książki. Trzy książki… Nie więcej. Jak pewnie wielu z was się domyśla, ciężko było nie przekroczyć tego progu. I tak. Macie rację, ponieważ przywiozłam ze sobą do kraju trochę więcej, niż było na początku zamierzone.  Czytaj Dalej „Bookhaul prosto z Norwegii – czyli kilka słów o tym, co zasiliło moją domową bibliotkę”

#1 Jak to przeczytać – czyli kilka słów o tym, jak czytać poprawnie skandynawskie nazwy i czerpać z tego satysfakcję

Długo zastanawiałam się nad tym, czy by nie zapoczątkować na blogu serii postów dotyczących prawidłowej wymowy skandynawskich, a w szczególności norweskich nazw. Dlaczego? Ponieważ ekspertem w tej dziedzinie nie jestem i bałam się, że wprowadzę was w błąd. Czy się nadal boję? Oczywiście, lecz w końcu postanowiłam się przełamać, a przekonała mnie do tego głównie jedna niedawna sytuacja.  Czytaj Dalej „#1 Jak to przeczytać – czyli kilka słów o tym, jak czytać poprawnie skandynawskie nazwy i czerpać z tego satysfakcję”