Lekka oraz naiwna — Elena Armas „The Spanish Love Deception”

Moja relacja z romansami jest skomplikowana. Kiedy mam ochotę przeczytać wyważoną, realną oraz „sympatyczną” książkę z tego gatunku, zwykle trafiam na taką, która jest tego czystym przeciwieństwem. I gdy w końcu sięgnęłam po kolejną, co zdarza się stosunkowo rzadko, myślałam, że miło się zaskoczę. Ta myśl towarzyszyła mi przez stosunkowo dużą część książki, lecz gdy przyszło ją dokończyć, wróciłam do punktu wyjścia. Znowu.

Czytaj dalej „Lekka oraz naiwna — Elena Armas „The Spanish Love Deception””

Kilka norweskich książek na 17 maja!

Dzisiaj Norwegowie obchodzą jedno z najważniejszych, jak nie najważniejsze święto, którym jest Grunnlovsdagen. To dzień konstytucji, hucznie obchodzony w całym kraju każdego 17 maja. To, co warto wiedzieć, konstytucja została podpisana w 1814 roku w miejscowości Eidsvoll, a tego samego dnia Christian VIII Oldenburg został królem Norwegii jako Christian Frederik. Jako zarówno pasjonatka krajów nordyckich, jak i wciąż jeszcze studentka skandynawistyki, z tej właśnie okazji postanowiłam przybliżyć kilka pozycji książkowych norweskich autorów wartych zapoznania.

Czytaj dalej „Kilka norweskich książek na 17 maja!”

Czy świat zatęskni? – Auður Ava Ólafsdóttir „Blizna”

Gdy podchodziłam do tej książki po raz pierwszy, w mojej głowie była cały czas jedna myśl: mamy kolejną powieść z północy osadzoną w klimacie śmierci i trudu radzenia sobie z własną egzystencją. Nie powiem, żeby to było to dla mnie zaskoczeniem. Często odnoszę wrażenie, że literatura nordycka taka właśnie jest — przyziemna, chłodna, podejmująca trudne bądź co bądź tematy. I mówiąc krótko, nie pomyliłam się.

Czytaj dalej „Czy świat zatęskni? – Auður Ava Ólafsdóttir „Blizna””