Czasem warto rzucić się na głęboką wodę – o książkach obcojęzycznych słów kilka

Na ogół nie bawię się w pisanie poradników. Ten wpis postanowiłam poświęcić mojej przygodzie z nauką języków obcych poprzez czytanie książek. I choć ma on wydźwięk poradnikowy, zaznaczam, że to jedynie sugestie, które pomogły mi zachować jakikolwiek ład w tej próbie lingwistycznej. Czytaj dalej „Czasem warto rzucić się na głęboką wodę – o książkach obcojęzycznych słów kilka”

[PREMIEROWO] Antofile, „kochające kwiaty” – Eva García Sáenz de Urturi „Cisza białego miasta”

Wyobraź sobie, że umierasz. I nie jest to zwyczajna śmierć. Twój największy koszmar właśnie się spełnia, a Ty nie możesz temu zapobiec. Nie toniesz, nie jesteś ofiarą kolejnego wypadku na drodze. Nie płoniesz. Twoje gardło puchnie od pszczelego jadu, a Ty umierasz w męczarniach. Apitoksyna obecna w Twoim organizmie sprawia, że się dusisz. Wyszukany sposób na śmierć, a to jedynie wyobrażenie…

Czytaj dalej „[PREMIEROWO] Antofile, „kochające kwiaty” – Eva García Sáenz de Urturi „Cisza białego miasta””