Zanim przejdę do kolejnego na tej stronie podsumowania powiem, że choć plany na nowy rok mam całkiem duże, to nie wiem, czy uda mi się je wszystkie zrealizować. I choć wiem, że powinnam zacząć od pozytywnego akcentu, tak rzeczywistość bywa różna, co udowadnia moja nieobceność tutaj od przeszło pół roku.

Zauważyłam u siebie zdecydowany spadek motywacji. Niezależnie od tego, czy był to blog, czy studia, czy życie prywatne – pandemia oraz lockdown znacznie mnie rozleniwiły i sprawiły, że moje plany poszły się ykhm… poddałam się i przestałam się rozwijać w pewnych dziedzinach, którymi zajmowałam się do tej pory. Dołóżmy też do tego wszystkiego sprawy prywatne. I szczerze mówiąc, mogę z całą pewnością stwierdzić, że motywacja jest przereklamowana.

Teraz plany mam duże, ale jednocześnie nie stawiam przed sobą celów zbyt wymagających, bo żeby ponownie wejść w ten dryg do pracy, nie może minąć dzień lub dwa, a pewnie z kilka miesięcy. Przechodząc jednak do konkretów.

JAK MINĄŁ TEN NIESZCZĘSNY ROK 2020?

Przeczytałam 11 książek – moje myśli bardziej zajmowała praca licencjacka, którą szczęśliwie obroniłam, lecz proces jej pisania oraz przygotowań do obrony był tak zawirowany, że czułam się jak tykająca bomba zegarowa.

Stwierdziłam, że założę kanał na platformie Youtube, w którym będę mówić o literaturze (ponownie) – lecz żaden z filmów które nagrałam nie doczekał się wypuszczenia go na światło dzienne.

Moim postanowieniem noworocznym było publikowanie postów co 3 dni – co udało mi się utrzymać przez miesiąc. Niestety.

Zaczęłam pisać własny tekst – z pewnością jedną z tych pozytywnych rzeczy, które wydarzyły się w roku ubiegłym było uprzątnięcie swoich wszystkich niedokończonych tekstów literackich oraz zrobienie selekcji. Tym sposobem teksty dzielę na te do przemyślenia, do poprawy, do dokończenia oraz te, które są tragiczne, ale szkoda mi ich wyrzucić. Przez to właśnie udało mi się złączyć dwa pomysły w jeden i jestem w trakcie pisania książki. 🙂

PLANY DO REALIZACJI W 2021

Chciałabym powrócić do regularności w publikowaniu postów na blogu – nie ukrywam, że mam z tym problem, dlatego nie narzucam sobie odgórnie, że mają to być publikacje w odstępie dwóch czy też trzech dni. Taki system nie sprawdził się w zeszłym roku, dlatego zakładam, że będzie to minimum jeden post tygodniowo.

Powrócą posumowania miesięczne – które zaniedbywałam, głównie ze względu na zastój czytelniczy.

Zastanawiam się również nad selekcją kont w mediach społecznościowych – być może usunięcie fanpage’u na Facebooku, lub zamiast tego, np. konta na Instagramie, pozwoliłoby mi bardziej kontrolować rozwój bloga. Nie można być we wszystkich miejscach jednocześnie. Nad tym jednak jeszcze się zastanowię, ponieważ to trudna decyzja i jeszcze nie umiem jej podjąć ostatecznie.

Oczywiście są to jedynie trzy pewne rzeczy do realizacji, które nie są tak skompikowane, żeby nie można było trzymać się ich w tym roku. Jednocześnie nie nakładam sobie na głowę zbyt dużo, by mieć również czas dla siebie: bez martwienia się o to, że żadnej z rzeczy której się podjęłam nie będę mogła doprowadzić do końca. Trochę śmiać mi się chce również z tego, jak zaplanowałam ubiegły rok w poście posumowującym 2019. Z czterech rzeczy, udało mi się zrealizować tak naprawdę tylko jedną. I to też w marnym stopniu, bo na blogu ukazała się tylko jedna recenzja książki obcojęzycznej.

Tak czy siak, mam nadzieję, że ten rok będzie lepszy dla nas wszystkich. 🙂

Jedna myśl na temat “Podsumowanie ubiegłego roku i plany na 2021

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s