Bookhaul prosto z Norwegii – czyli kilka słów o tym, co zasiliło moją domową bibliotkę

Może zacznę od tego, iż moją bibliotekę miały zasilić maksymalnie trzy książki. Trzy książki… Nie więcej. Jak pewnie wielu z was się domyśla, ciężko było nie przekroczyć tego progu. I tak. Macie rację, ponieważ przywiozłam ze sobą do kraju trochę więcej, niż było na początku zamierzone.  Czytaj Dalej „Bookhaul prosto z Norwegii – czyli kilka słów o tym, co zasiliło moją domową bibliotkę”