Kiedy myślę sobie o ubiegłym roku, do głowy przychodzi mi więcej negatywnych wspomnień niż tych pozytywnych. Ciągła stagnacja, brak motywacji, prywata, kontuzja, czy też zamknięcie w czterech ścianach (bo przecież praca zdalna, mieszkanie na czwartym piętrze bez windy, a dostawy z marketów istnieją…). Siedzenie w domu nie działa na mnie dobrze. Nie działa raczej na nikogo. Z drugiej strony myślę sobie, że taka długa przerwa od bloga, bądź co bądź również od social mediów, była jedną z tych pozytywnych rzeczy ubiegłego roku. Mogłam w tym czasie dużo rzeczy zweryfikować, a i tak dalej działać w zaciszu własnego mieszkania. Dlatego nie będzie to długi post. Będzie za to konkretny i wciąż pełen dobrej literatury, a o to przecież chodzi Marionetce Literackiej.

Zanim jednak przejdę do książek, z którymi spędziłam czas w minionym roku, proponuję przejść do krótkiej statystyki.

  • przeczytane książki: 20
  • przesłuchane książki: 5
  • w przeliczeniu na strony: 7736
  • zrecenzowane: 1
  • w językach obcych: 7 + 1 (podręcznik do nauki języka obcego)

Poprzednie podsumowania przeczytanych książek

  • 2023: 37 książek
  • 2022: 40 książek
  • 2021: 32 książki
  • 2020: 11 książek
  • 2019: 9 książek
  • 2018: 23 książki
  • 2017: 41 książek
  • 2016: 18 książek

Najpopularniejsze wpisy ubiegłego roku


W tym roku nie chcę sobie obiecywać, że będę wrzucać po 2 lub 3 posty w ciągu tygodnia, że napiszę tyle i tyle recenzji, będę hiperaktywna, czy to tu, czy też na połączonych ze stroną social mediach. Nie chcę narzucać sobie presji. Dlatego mając czas na przemyślenia stwierdziłam, że rok 2025 będzie rokiem próby wypracowania nawyku regularności. Z naciskiem na słowo: próby. Innymi słowy, powracam do początków pisania bloga, kiedy to nie planowałam postów, kiedy pisałam jak tylko mi się chciało — zupełnie spontanicznie. I ja wiem, jak to głupio brzmi. Mimo wszystko, kiedy nie próbowałam na siłę pisać pod kalendarz, a robiłam to wszystko „na spontanie”, to bądź co bądź, właśnie wtedy byłam najbardziej regularna i aktywna. To działało, a ostatnie lata pokazały mi, że ja najlepiej funkcjonuję właśnie wtedy, kiedy nie muszę nic sobie narzucać. I właśnie w taki sposób wkraczam w nowy rok. Bez stresu, bez nacisku, zupełnie na luzie…

Dodaj komentarz