Pod względem czytelniczym to był dobry rok – o niebo lepszy niż poprzedni. I choć na stronie nie udzielałam się zbyt często, to jako czytelnik jestem zadowolona. Przeczytałam i przesłuchałam w sumie ponad 40 książek, z czego rozczarowań było naprawdę mało. Poszerzyłam też horyzonty i nieco się zdziwiłam, gdy zaraz obok literatury faktu, jednymi z najczęściej wybieranych gatunków okazały się romans i fantasy. Na to w każdym razie wskazuje coroczne zestawienie przesłane mi na maila przez Goodreads.

Nie ma co przedłużać, dlatego najpierw proponuję jak przy każdym podsumowaniu, przejść do krótkiej statystyki.

  • przeczytane książki: 31
  • przesłuchane książki: 10
  • w przeliczeniu na strony: 10 415
  • zrecenzowane: 4
  • w językach obcych: 5 + 2 podręczniki do nauki języka obcego

Poprzednie podsumowania przeczytanych książek

  • 2024: 25 książek
  • 2023: 37 książek
  • 2022: 40 książek
  • 2021: 32 książki
  • 2020: 11 książek
  • 2019: 9 książek
  • 2018: 23 książki
  • 2017: 41 książek
  • 2016: 18 książek

Najczęściej czytane gatunki w 2025 roku

Rozczarowania 2025 roku

Niestety nie może być tak kolorowo. W ubiegłym roku trafiły się takie pozycje, które swoją tematyką jak najbardziej wpasowują się w mój gust czytelniczy. Z jednej strony książka o morzu, o naszym pięknym, surowym i zimnym Bałtyku, a z drugiej o Norwegii, z którą wiązałam szczególne nadzieje. I o ile w tym pierwszym przypadku jedyne co pamiętam to chaos i pobieżne potraktowanie tematu, choć i tak dowiedziałam się z niej czegoś nowego, to w tym drugim znalazłam temat potraktowany stereotypowo z wydźwiękiem niestety negatywnym, co jest stosunkowo dziwne, jako że celem – tak zakładam – jest zachęcenie czytelnika by zapoznał się z Norwegią i jej zwyczajami lepiej. Po tej lekturze nie spodziewałam się nic zaskakującego, bo to nie ja jestem stricte targetem tej książki z racji ukończenia studiów kierunkowych. Mimo wszystko czuję, że gdybym była osobą niezaznajomioną z tematem, to z tej pozycji wyciągnęłabym po prostu niewiele. To, że akurat te dwa tytuły nie były tym szczęśliwym trafem książkowym jest dla mnie po prostu smutne.

Najlepsze książki 2025 roku

I tu na miano moich ulubieńców ubiegłego roku zasługują szczególnie trzy tytuły. Pierwszą z nich są „Wrony” Petry Dvořákovej. To historia niesamowicie smutna, przygnębiająca i myślę trudna w odbiorze, ale bardzo zapadająca w pamięć. Drugą jest zrecenzowana na stronie powieść „Ukochane równanie profesora” Yōko Ogawy. Jest to lektura wzruszająca, delikatna i ciepła, która nie potrzebuje pięknego poetyckiego stylu, by odebrać ją w ten sposób. Można się dużo z niej nauczyć. Choćby zrozumienia, pokory, czy też tego, że do szczęścia nie potrzeba wiele. No i ostatnią, ale taką, która sama mnie zaskoczyła, jest książka autorstwa Cornelii Funke pod tytułem „Atramentowe serce”. Nigdy bym nie przypuszczała, że tego typu literatura aż tak mi się spodoba. Jest to też pozycja, którą odkryłam poprzez wymianę pocztówek w ramach Postcrossingu. Tak się złożyło, że sama książka doczekała się wznowienia po tylu latach akurat w 2025 roku. Cytując klasyka „Przypadek? Nie sądzę. 😉

A Wy jak skończyliście 2025 rok? Może odkryliście nowych ulubieńców książkowych? Mam nadzieję, że rozczarowań było mało.

Dodaj komentarz